Polscy marynarze porwani 27 listopada przez
nigeryjskich piratów z pokładu statku "Szafir" zostali uwolnieni.
Podczas specjalnej konferencji prasowej premier Beata Szydło i minister spraw
zagranicznych Witold Waszczykowski poinformowali, że marynarze "niedługo
wrócą do swoich rodzin".
- Wszyscy
marynarze są cali i zdrowi, niedługo wrócą do swoich rodzin- powiedziała
premier Beata Szydło. Witold Waszczykowski podsumował przebieg wydarzeń.
- 27
listopada doszło do ataku na statek "Szafir". W nocy dopłynęły do
tego statku łodzie z napastnikami. Część załogi ukryła się. Porwanych zostało
pięciu członków załogi. Powstał natychmiast zespół kryzysowy, a poprzez władze
lokalne zostały podjęte negocjacje z porywaczami. Po dwóch tygodniach doszło do
szczęśliwego zakończenia - powiedział szef MSZ.
Do
uprowadzenia doszło 27 listopada około godziny 24. Nigeryjczycy wdarli się na
statek, który należy do szczecińskiego armatora Euroafrica.
Na
pokładzie było 16 Polaków. Statek "Szafir" płynął z Antwerpii do Onee
w Nigerii. Porwany został na wodach afrykańskich. Część załogi
zdołała się ukryć. Pięć osób przebywających na statku - czterech oficerów
i jeden marynarz - zostało uprowadzonych. Statek został zaatakowany z dwóch
łodzi przez uzbrojonych piratów. Miało to miejsce w odległości ok. 35 mil
morskich od wybrzeży Nigerii.
Ministerstwo
Spraw Zagranicznych od razu zareagowało. Szef resortu Witold Waszczykowski
zapewnił podczas zwołanej niezwłocznie konferencji prasowej, że pracownicy MSZ
niezwłocznie skontaktowali się z władzami Nigerii.
Marynarze,
którym udało się ukryć przed porywaczami, wrócili wcześniej do kraju. MSZ było
w stałym kontakcie także z rodzinami uprowadzonych.
Super post! Tak trzymajcie dalej!
OdpowiedzUsuń